Jest to pierwszy wpis na blogu i długo zastanawiałem się nad pierwszym tematem. Zagadnienie, które chcę poruszyć to tak naprawdę temat rzeka. Nie opiszę wszystkich zagadnień, nie chcę też aby ten pierwszy artykuł był jakoś specjalnie merytoryczny i napisany niczym praca doktorska. Przedstawię jednak zrozumiałym językiem czemu pełnomocnik jest ci potrzebny i na jakim etapie.

Zajmuję się, można by powiedzieć, że zawodowo, reprezentacją podatników w sporach z organami podatkowymi. Najpierw byłem po tamtej stronie, a od 2015 r. reprezentuję podatników. Mam na swoim koncie kontrole gdzie zobowiązania podatkowe wynosiły ponad 25 mln PLN.

Często dzwonią do mnie klienci i w słuchawce słyszę „panie Marcinie, chciałbym się umówić bo dostałem decyzję z urzędu skarbowego i trzeba się odwołać”. I ja już wtedy wiem, że szanse na wygranie są połowę mniejsze niż gdyby ta osoba zwróciła się do mnie na samym początku kontroli. Podatnicy często myślą, że w toku kontroli podatkowej tudzież postępowania podatkowego tylko odpowiadają na pisma, pracownicy urzędu przesłuchują kontrahentów, nikt nie ma sobie nic do zarzucenia, po co więc płacić pełnomocnikowi. I to jest podstawowy błąd.

Pełnomocnik „wchodząc” w postępowanie podatkowe na etapie decyzji musi przejrzeć wszystkie akta, przeczytać przesłuchania, ustalać stan faktyczny, myśleć jak odkręcić pewne kwestie i de facto zajmuje mu to więcej czasu niż gdyby uczestniczył w postępowaniu od samego początku. I suma summarum podatnik nic nie zaoszczędził.

Po drugie, a w sumie powinno być po pierwsze, w toku postępowania podatkowego należy wykonać 80% pracy. To właśnie praca wykonana na etapie zbierania dowodów, inicjowania ich zbierania, tłumaczenia pewnych kwestii jest najbardziej wartościowa. Bo to właśnie do tych dowodów organ będzie musiał się odnieść, to te dowody będą naszą obroną, to te dowody finalnie będzie widział sędzia w sadzie administracyjnym. A nie łudźmy się, że urzędnikowi zależy za gromadzeniu dowodów korzystnych dla nas. To kolejny błąd.

Musicie wiedzieć, że skończyły się czasy, że trzeba skontrolować każdego podatnika raz na 5 lat aby zweryfikować czy wszystko jest OK. Kontrole teraz są celowane i wybór podmiotu do kontroli poprzedzony jest dość wnikliwą analizą. Nie mówię, że trafną ale pracownicy urzędu przychodzą już w dość konkretnym celu. Oni nie chcą zweryfikować czy jest OK, oni chcą pokazać że nie jest OK. I to właśnie powoduje, że w 90% na etapie wszczynania kontroli postawiona jest teza i rozpoczyna się etap zbierania dowodów mających ją potwierdzić. I nie ma to nic wspólnego z dążeniem do rzetelnego zbadania sprawy. Im wcześniej sobie to uświadomicie, tym szybciej zrozumiecie, że pani w urzędzie skarbowym to nie jest wasz przyjaciel. Ja wiem, że ona często jest miła, bo po co ma pracować w nerwowej atmosferze. I tak na końcu wam powie, że chciała inaczej ale kierownik się nie zgodził.

Pracowałem w organie kontroli skarbowej przez 5 lat i powiem tak: nie tylko były premie za ustalenia, nie tylko były rozmowy dyscyplinujące gdy w dwóch kontrolach nic się udało znaleźć bo przecież tam są ludzie, a gdzie są ludzie tam muszą być błędy. Najgorsze było to, że na początku roku dostawało się zarządzenie z którego wynikało ile każdy urzędnik ma poczynić ustaleń i ile ma z tego wpłynąć do urzędu. Podatnik nie był postrzegany jak człowiek, któremu trzeba pomóc, to był NIP i potencjalna premia (a swoją drogą wynagrodzenia były kiepskie). Zatem, nie łudźcie się że kontrola ma na celu coś sprawdzić, w 90% ma zebrać wybiórcze dowody aby coś potwierdzić. Ups, bym zapomniał. W moich czasach co kwartał składało się raporty do Ministerstwa Finansów i podawało ile z konkretnej kontroli będzie wpływu i jak raz się już podało kwotę,to nie było tak łatwo się z tego wycofać gdyż Warszawa już te pieniądze zaplanowała do wydania.

Pewnie chcesz zadać mi pytanie, a w czym pełnomocnik może ci pomóc. Na to pytanie podając przykłady mógłbym napisać ze 100 stron. Myślę, ze w kolejnych wpisach będę właśnie przytaczał takie przykłady. Po pierwsze pełnomocnik przejmuje na siebie cały kontakt z urzędem, kończy się dzwonienie do księgowej, wołanie wyjaśnień na telefon i żądanie dokumentów na już. Ordynacja podatkowa wyraźnie wskazuje, że  sprawy podatkowe załatwiane są w formie pisemnej. Czasem trzeba przypomnieć urzędnikowi, że telefonicznie to się pizzę zamawia, a nie prowadzi kontrolę. Pełnomocnik bierze też udział w każdej czynności, np. w przesłuchaniu. W toku przesłuchania nie tylko pilnuje przestrzegania prawa ale też może zadawać pytania świadkom. Nie ukrywam, że z przestrzeganiem prawa w toku przesłuchania urzędnicy mają wielki problem. Zaczynając od nie protokołowania tego co jest im niewygodne do gubienia słowa „nie”, a czasem i okłamywania, że coś jest zaprotokołowane po czym się okazuję, że nie zostało zapisane. Ja osobiście czytam wszystkie protokoły przesłuchania, monitoruje tok przesłuchania i zadaje w jego trakcie pytania. Często świadek nieświadomie pomyli na przykład likwidację spółki z jej upadłością czy też nie wspomni o czymś co jest istotne dla sprawy. Zdarzyło mi się na przykład, że świadek zeznawał, że był w pomieszczeniu, które wyglądało jakby było na strychu, a urzędnik zaprotokołował, że świadek był w pomieszczeniu na strychu. Pomimo mojego protestu urzędnik nie chciał zmienić protokołu. Niby błaha rzecz, tylko że akurat to pomieszczenie było z belkami na suficie ale znajdowało się na przedostatniej kondygnacji. Urzędnik mógłby napisać, że świadek nigdy tam nie był, bo przecież sam zeznał że był na ostatniej kondygnacji, a pomieszczenie było piętro niżej i jego zeznania są niewiarygodne. Na szczęście dzięki mojej czujności i uporowi udało się zapisać tak jak świadek zeznał. Swoją drogą, gdyby świadek zeznał, że był na strychu, a ja bym wiedział ze nie mógł być to bym zadał mu pytanie czy jest pewny, że to był to strych czy tylko tak wyglądało pomieszczenie. Takich przypadków mógłbym podać wiele. Zauważcie tylko jak ważne jest aby nie tylko brać udział w takich czynnościach ale aby to robił ktoś doświadczony i kto się nie boi organu.

Rolą dobrego pełnomocnika jest ustalenie strategii na każdą kontrolę, zweryfikowanie słabych punktów oraz przygotowanie obrony.

Często spotykam się z tym, że organy zastawiają pułapki na podatników. Ostatnio miałem klienta, który prowadził transakcje łańcuchowe, czyli kupował towar i od razu go sprzedawał, transport był jednak od jego dostawcy do jego nabywcy bez magazynowania u niego. Organ miał zamiar zakwestionować te transakcje i wcale nie chciał rzetelnie zweryfikować sprawy. Nikogo nie zapytał o te transakcje, a jedyne co było w zakresie jego zainteresowania to to jak duży miał mój klient magazyn. Chciał doprowadzić do tego aby w aktach była informacja, że magazyn był np. 100 m2, a klient kupował i sprzedawał towar, którego magazynowanie wymagałoby np. 1000 m2, zatem nie mógł przeprowadzić tych transakcji. Brak w aktach informacji o dostawach łańcuchowych był dla niego efektem pożądanym. Organ mógłby wtedy łatwo zakwestionować takie transakcje. Po pierwsze odpowiedzcie sobie sami jak postępowanie urzędnika ma się do rzetelnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Po drugie sami widzicie jak istotne jest aby was reprezentował ktoś kto potrafi przewidzieć kroki urzędnika zanim on o tym pomyśli. Moja reakcja była szybka. Dodam tylko, że urzędnik odmawiał zaprotokołowania odpowiedzi świadka, który zeznawał o transakcjach łańcuchowych tłumacząc, że odpowiedzi nie są na temat. Skończyło się pytaniami dodatkowymi do świadka z mojej strony, zastrzeżeniami do protokołu przesłuchania oraz skargą na urzędnika.

Troszkę się rozpisałem. Zapamiętajcie tylko, że kontrole teraz są celowane i urzędnik przychodzi do was już z gotowym planem (w większości dużych kontroli). Urzędnikowi nie zależy na tym aby zweryfikować jak było tylko aby zebrać dowody, które pozwolą mu udowodnić że było tak jak on chce aby było. Nie chcę generalizować, spotkałem kilku rzetelnych i z zasadami urzędników ale jest ich mniejszość. Im szybciej zdecydujecie się na pomoc profesjonalnego pełnomocnika tym większe są wasze szanse na pozytywne zakończenie sporu.

W kolejnych wpisach bardziej merytorycznie przybliżę kwestie kontroli podatkowych i jej aspektów ale też pokuszę się o takie luźniejsze wpisy do poczytania na spokojnie.

Jeśli poszukujecie profesjonalnej reprezentacji w sporach z organami podatkowymi to zapraszam do kontaktu +48 501 826 501, sekretariat@kdppietrusinski.pl www.kdppietrusinski.pl. Działamy w całej Polsce, Wygrywamy spory z organami.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.