Protokół kontroli jest dokumentem kończącym kontrolę podatkową, czyli najczęściej stosowaną procedurę weryfikacji rozliczeń podatkowych stosowanych przez urząd skarbowy.

Dokument ten często mylony jest z decyzją. Należy mieć na uwadze, że protokół kontroli nie nakłada na podatnika żadnych obowiązków podatkowych, w tym sensie, że z samego faktu wydania i wręczenia tego dokumentu podatnikowi urząd nie ma podstaw do egzekwowania podatków czy żądania ich wpłaty bądź dokonania korekty deklaracji.

Jest to jednak niewątpliwie ważny moment aby zdecydować co robić dalej. Po zakończeniu kontroli odwiesza się prawo do dokonania korekty deklaracji podatkowych dotyczących kontrolowanych i weryfikowanego przez urząd skarbowy (dokładnie organ podatkowy) podatków.

Jeśli podatnik uznaje ustalenia poczynione w wyniku kontroli za prawidłowe bądź z innych przyczyn nie chce dalej prowadzić sporu z organem, to jest to najlepszy moment na dokonanie korekty deklaracji i zakończenie tego sporu. I nie ma co z tym zwlekać. Organ podatkowy może w terminie od 14 dni do 6 miesięcy od daty doręczenia wyniku kontroli wszcząć postępowanie podatkowe, które zakończy się decyzją. Korygując wcześniej samemu deklaracje zaraz po wyniku kontroli może praktycznie uniknąć karalności za przestępstwo karnoskarbowe. W przypadku gdy zostanie wydania decyzji ryzyko odpowiedzialności karnoskarbowej jest dużo wyższe. Dzieje się tak dlatego, że kodeks karny stanowi, że nie podlega karze ten kto dokona prawnie skutecznej korekty deklaracji, a takiej korekty można dokonać pomiędzy otrzymaniem wyniku kontroli, a wszczęciem postępowania podatkowego, które ponownie zawiesza możliwość dokonania korekty. Ponadto dokonanie korekty po otrzymaniu wyniku kontroli powoduje, że zastosowanie ma obniżone dodatkowe zobowiązanie w VAT.

A co w sytuacji kiedy podatnik nie zgadza się z wynikiem kontroli? Tak naprawdę mamy dwa wyjścia: składać zastrzeżenia do protokołu kontroli w terminie 14 dni od dnia otrzymania wyniku kontroli lub po prostu nie robić nic i czekać za wszczęciem postępowania podatkowego, które zakończy się decyzją od której przysługuje odwołanie do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, a następnie skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Które rozwiązanie zatem jest lepsze? Uważam, że jeśli nie mamy nic nowego do powiedzenia, wszystkie nasze argumenty zostały już przedstawione organowi ale nie zostały uwzględnione, nie mamy żadnych nowych dowodów, które mogą coś zmienić, to lepiej nie pisać zastrzeżeń do protokołu kontroli. Szkoda waszych pieniędzy i czasu. Poczekajmy za postępowaniem podatkowym i brońmy swojego stanowiska w nowej procedurze.

Jako podatnicy macie 14 dni na wniesienie zastrzeżeń do protokołu kontroli. Organ podatkowy ma natomiast kolejne 14 dni aby się do nich odnieść. Pomimo wniesienia zastrzeżeń do protokołu kontroli  i tak kontrolę uważa się za zakończoną w dacie doręczenia protokołu kontroli W praktyce wygląda to tak, że organ podatkowy w odpowiedzi na zastrzeżenia bardzo często pisze, że kwestie wskazywane przez podatnika jako błędnie ocenione przez organ będą przedmiotem ewentualnego postępowania podatkowego i na tym etapie nie uznaje wniesionych zastrzeżeń. Dlatego, moim zdaniem, jak nie mamy nic nowego i silnego do zaprezentowania, to nie przekonamy na tym etapie urzędnika, który z samej definicji jest nieomylny.

Nie wniesienie zastrzeżeń do protokołu kontroli nie niesie ze sobą negatywnych konsekwencji. Co prawda jest w ordynacji podatkowej artykuł, który stanowi, że jeśli je wniesie się zastrzeżeń do protokołu, to się uznaje, że podatnik go nie kwestionuje. Protokół kontroli nie wiąże jednak organu w toku postępowania, nie jest dokumentem niepodważalnym. Wyrok WSA w Olsztynie w wyroku z dnia z dnia 25 kwietnia 2019 r. sygn. akt  I SA/Ol 107/19 wskazał cyt. „To, że skarżący nie złożyli w wyznaczonym terminie uwag do protokołu, nie sprawia, że treść protokołu należało uznać za niepodważalną. Organ podatkowy jest bowiem zobowiązany do przestrzegania zasady prawdy obiektywnej na każdym etapie postępowania, aż do czasu zakończenia sprawy.”. Raz miałem sytuację, że urzędnik chciał mojego klienta „nakłonić” do skorygowania deklaracji dzwoniąc do niego z informacją, że nie złożył zastrzeżeń do protokołu co oznacz, że się z nim zgadza i w tym momencie decyzja jest dla niego już pisana i lepiej dla niego jak sam skoryguje deklarację niż zdążą wydać decyzję. Sprawa zakończyła się umorzeniem postępowania z uwagi na fakt, że osoba prowadząca postępowanie podatkowe nie podzielała stanowiska koleżanki prowadzącej kontrolę i przyznała mi rację.

Czytając teraz ten wpis pewnie myślisz co to za gość co namawia aby się nie bronić. Otóż jest wręcz przeciwnie – jestem wielkim zwolennikiem walki z fiskusem ale uważam, że cała procedura wniesienia zastrzeżeń do protokołu kontroli to procedura martwa i fikcyjna. Pracując w urzędzie miałem wbijane w głowę, że powaga urzędu nie pozwala na przyznawanie się do błędu. Proszę też nie myśleć, że wnoszenie zastrzeżeń do protokołu kontroli w żadnym przypadku nie ma sensu. Jeśli mamy do przedstawienia pewne nowe okoliczności czy też możemy załączyć nowe dowody, to zastrzeżenia do protokołu kontroli musimy wnieść.

Moje podejście do wnoszenia zastrzeżeń do protokołu kontroli jest w dużej części podyktowane tym, że jestem osobiście zwolennikiem szerokiego postępowania dowodowego już na etapie samej kontroli i w zastrzeżeniach do protokołu mógłbym co najwyżej powtarzać, to co już organowi przedstawiłem wcześniej. Staram się przekonać urzędnika co do swojego stanowiska od samego początku działając według ułożonej strategii. Nie jestem zwolennikiem zasady „nic im nie dam, nic nie mogą mi zrobić”, bo jest to najzwyczajniej zła zasada. Na każdą kontrolę mam ułożoną strategię i wiem co chce pokazać i jakie dowody są mi potrzebne oraz co musi być w aktach sprawy co mi pomoże.

Jak najbardziej zdarza mi się wnosić zastrzeżenia do protokołu kontroli i zdarza się też, że organ podatkowy je uzna w całości lub części. Raz reprezentowałem spółkę w kontroli dotyczącej PCC od otrzymywanych pożyczek, w której organ wyliczył zaległość w tym podatku na blisko 150.000 zł. Wniosłem zastrzeżenia do protokołu kontroli, które „tradycyjnie” nie zostały uznane. Czekałem zatem na wszczęcie postępowania podatkowego, na które organ ma 6 miesięcy, jednak się nie doczekałem. I to jest właśnie ta powaga urzędu, która nie pozwala mu się przyznać do błędu. Urzędnik wiedział, że mam rację ale z uporem stał na swoim stanowisku licząc, że podatnik się wystraszy i zapłaci. Sprawa była tak naciągana, że wiedzieli, że finalnie przegrają i dlatego nie rozpoczęli nawet postępowania podatkowego zmierzającego do wydania decyzji. W tym przypadku myślę, że wniesione zastrzeżenia do protokołu kontroli, które prezentowały dość stanowcze stanowisko, bardzo pomogły.

Każda kontrola jest jednak inna, na każdą kontrolę ma się inną strategię i dlatego nie ma uniwersalnego sposobu postępowania. Każdy przypadek należy rozważyć indywidualnie.

Jeśli potrzebujesz wsparcia podczas kontroli to zapraszam do kontaktu sekretariat@kdppietrusinski.pl lub +48 509 515 800 lub +48 501 826 501. Mam kilkunastoletnie doświadczenie zdobyte po obydwu stronach barykady – przez 5 lat byłem pracownikiem merytorycznym Urzędu Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy, a od 2015 r. wspieram podatników w walce z fiskusem. Pomogłem uratować dziesiątki milionów złotych podatków. Działamy w całej Polce, biura mamy w Toruniu i w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.